sobota, 31 sierpnia 2013

O książek TARGaniu i robieniu akcji książkowych


przyTARGaj KSIĄŻKI to już niemała inicjatywa, której jestem współzałożycielką. Wszystko zaczęło się w czerwcu 2011 roku, kiedy to z przyjaciółką Anetą postanowiłyśmy powymieniać się książkami. Jako, że swoje gusta już znałyśmy - zaprosiłyśmy do zabawy zupełnie obcych ludzi. Wydarzenie rozpromowałyśmy na Facebooku i w lokalnych mediach. Do ogródka niewielkiej kawiarenki, położonej przy uliczce dochodzącej do poznańskiego Starego Rynku, zawitało ponad 100 osób. Uznałyśmy to za niebywały sukces i postanowiłyśmy włożyć jeszcze więcej energii w kolejną edycję.



Miejsca związane z literaturą uwielbiam, dlatego wybór miejsca na kolejną edycję nie był wielkim problemem. Jestem totalną fanką Jeżycjady i urządzenie akcji książkowej w kawiarni zaadaptowanej w kamienicy przy słynnej ulicy Roosevelta w Poznaniu okazał się strzałem w dziesiątkę. Na rejestrację i otrzymanie biletu wstępu na imprezę trzeba było czekać parędziesiąt minut. A, że był to koniec listopada to było to niemałe poświęcenie. Kolejna edycja i kolejny sukces.



Kolejne trzy edycje odbyły się już w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu. Miejscu - moim zdaniem - najlepszym na jakiekolwiek wydarzenie kulturalne w moim mieście. Tłumy ludzi, nieprzebrane stosy książek - liczby idące w tysiące. I spora satysfakcja. Przygotować i przeprowadzić akcję wcale nie jest tak trudno. Największą przyjemność sprawia fakt, że jest ogromna liczba ludzi, którzy przyklaskują idei i biorą czynny udział w akcji.



Rok 2013 to nowy rozdział w historii Czytelniska. Zdecydowałyśmy się bowiem na urządzenie TARGania w plenerze. W maju impreza odbyła się w ulubionym miejscu spacerowym poznaniaków, mianowicie na Cytadeli. A tydzień temu, 25 sierpnia książki były TARGane przed Centrum Kultury Zamek na (niegdyś) najbardziej reprezentacyjnej ulicy miasta - Święty Marcin. Po dwóch latach organizowania akcji, siedmiu edycjach mogę powiedzieć - poznaniacy kochają książki. I warto dla nich robić eventy z literaturą w tle.



Nie uważam, że to co robię jest czymś wielkim i niepowtarzalnym. Pomysł w dużej mierze opiera się na idei bookcrossingu, został udoskonalony o kilka rozwiązań mających ułatwić życie i organizatorom i uczestnikom. I totalnie miłe i uskrzydlające jest słyszeć za każdym razem, że akcja jest fajna i potrzebna. Niedzielne popołudnie zakończyliśmy z wynikiem 350 nazwisk zarejestrowanych na liście i niemal czterema tysiącami książek, które (dosłownie) nie mieściły się na stołach. I patrząc na te uśmiechnięte twarze, zapamiętale przeglądające książki, na ludzi, którzy niemal biją się chcąc wywalczyć konkretny tytuł, pokuszę się o stwierdzenie, że Polacy czytają. Tylko nie krzyczą o tym na prawo i lewo. Nie mam pojęcia, jak przygotowywane są statystyki czytelnictwa w naszym kraju, ale obserwuję, niemal na własnej skórze, że jest coraz lepiej. I nie ma co dramatyzować. Wystarczy dać ludziom pretekst do mówienia o tym. 




Więcej zdjęć możecie obejrzeć TUTAJ.

przyTARGaj książki podczas Niedzieli na Świętym Marcinie odbyło się przy ścisłej współpracy z Centrum Kultury Zamek. Pomagali nam portal Tablica.pl, portal książkowy Booklikes, kawiarnia rowerowa Bike Cafe oraz księgarnia Bookowski. Ogromnie podziękowania kieruję na ręce moich dzielnych pomocników, którzy towarzyszą mi od początku idei TARGania - bez nich ta impreza kompletnie by się nie udała. 

A kiedy kolejna edycja? Na pewno nie długo i na pewno będzie o tym głośno.

Informacji o projekcie szukajcie na stronie internetowej i naszym fanpage'u na FB
.
.
Template developed by Confluent Forms LLC